Technologia druku przestrzennego przestała być ciekawostką zarezerwowaną dla prototypowni. W budownictwie znajduje coraz szersze zastosowanie, pozwalając wznosić ściany, elementy dekoracyjne, a nawet całe segmenty domów. Wielkie ramiona drukujące wyciskają warstwa po warstwie specjalnie przygotowaną mieszankę betonową, która twardnieje i tworzy trwałą strukturę. Taki sposób pracy skraca czas realizacji i ogranicza ilość odpadów powstających na placu.
Forma konstrukcji powstającej w druku 3D bywa zaskakująca. Projektanci nie są już ograniczeni prostymi kątami i standardowymi kształtami, mogą kształtować łuki, fale czy przestrzenne żebra o skomplikowanej geometrii. Dzięki temu budynek zyskuje oryginalny wygląd, a zarazem lepsze właściwości termiczne. Odpowiednio zaprojektowana struktura może poprawić izolacyjność przegród i obniżyć zapotrzebowanie na energię.
Druk przestrzenny sprawdza się także w sytuacjach, gdy liczy się szybkość działania. W miejscach dotkniętych klęską żywiołową lub tam, gdzie potrzebne jest pilne schronienie, technologia ta pozwala postawić prosty obiekt w krótkim czasie. Nie wymaga przy tym tak wielu pracowników jak tradycyjne metody, co bywa kluczowe przy ograniczonych zasobach kadrowych.
Nie brakuje jednak trudności, którym trzeba sprostać. Materiały stosowane do druku muszą spełniać rygorystyczne normy wytrzymałościowe i być dopuszczone do stosowania w budownictwie. Konieczne są również odpowiednie przepisy, które określą zasady projektowania i odbioru takich konstrukcji. Mimo tych przeszkód druk 3D zyskuje uznanie w oczach inżynierów, którzy widzą w nim realne narzędzie, a nie jedynie eksperyment.